Izraelscy szpiedzy podkradają się do Louvre złodziei w Paryżu

Dwóch podejrzanych o napad na Luwr w Paryżu zostało aresztowanych. Izraelska firma ochroniarska CGI Group, której przewodniczącym jest polityk i były szef wywiadu Yaharacov Perry (81), uczestniczyła w ich identyfikacji. Człowiek związany z muzeum zatrudnił nas przez naszą gałąź w Rzymie, ponieważ trudno jest [...]
Izraelska firma ochroniarska CGI Group, której przewodniczącym jest polityk i były szef wywiadu Yaharacov Perry (81), uczestniczyła w ich identyfikacji.
Człowiek związany z muzeum wynajął nas przez nasz oddział w Rzymie, ponieważ trudno jest pracować bezpośrednio z izraelskimi firmami w obecnej sytuacji politycznej. Zespół CGI podróżował natychmiast z Rzymu do Paryża i przeszukał personel muzeum, personel ochrony i przewodnik turystyczny”, powiedział o BILD Zvika Nave, prezes CGI.
Wkrótce znaleźli cyfrowe dowody wskazujące, że kilku pracowników brało udział w napadzie.
Na przykład agenci CGI potajemnie rozmawiali z pracownikami, którzy nie byli świadomi przesłuchania. Te rozmowy zostały nagrane.
Nie wiedzieli, kto z nimi rozmawia, ani dlaczego zadawali te pytania. Ale to doprowadziło do wniosku, że byli w kontakcie z autorami poza muzeum”, mówi Nave.
Wszystkie tropy zostały zweryfikowane dwa razy. Ale tylko dlatego, że ktoś powiedział, że coś nie wystarczy. Potem zweryfikowaliśmy dwa razy co najmniej z innego źródła. Przez powiedzmy 500 pracowników, wkrótce zawęziliśmy listę do trzech lub czterech kluczowych podejrzanych. I dwa z one jestem aresztowany”, dodałem marynarka.
Grupa CGI odegrała również ważną rolę w odnalezieniu rabusiów Green Vacul w Dreźnie w 2019 roku, byli wówczas członkami rodziny Remmo z Berlina.
A Eve widzi silne podobieństwa.
Nawet w Niemczech pracownik firmy ochroniarskiej w tamtym czasie pomagał w dostarczaniu informacji sprawcom. Nawet w Niemczech alarm nie zadziałał. Ktoś w środku zadbał o to”.
Prace nie zostały jeszcze zakończone w Paryżu, skarbów jeszcze nie znaleziono. Zniknął.
Problem “nie został jeszcze rozwiązany; skradzione skarby nie zostały zwrócone właścicielom. Ale jesteśmy bardzo optymistyczni, jesteśmy na dobrej drodze”, Nawigacja nadziei.
W Dreźnie CGI znalazło kilka skradzionych skarbów saskich w ciemnej sieci (Dark Net), gdzie złodzieje oferowali je na sprzedaż.
Poprzez negocjacje z rabusiami udało im się przekształcić 80 procent biżuterii, co stanowi 50 procent całkowitej wartości, w Państwowe Zbiory Sztuki Drezno.
Co ciekawe, w sierpniu Zwicka Nave udzielił wywiadu włoskiej gazecie “Il Tempo”, w której dał lustro do pracy swojej firmy.
Część tych prac obejmuje badania w Dark Net, które nie są dostępne za pośrednictwem konwencjonalnych silników badawczych. Przestępcy również omawiają tam swoje plany. I nawet wtedy ostrzegł, że Luwr w Paryżu jest również tematem dyskusji.
Mona Lisa w Louver jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych celów na forach Dark Netway “, powiedział. /Peryskop/












