Po dwóch latach od ekranu, Arbana mówi: Telewizja nie jest świat myślisz

Od prawie dwóch dekad Arbana Osmani jest synonimem albańskich programów telewizyjnych. Mikonowy gospodarz, zdolny utrzymać moją prymus przy życiu ze swoją naturalnością i elegancją. Ale przez dwa lata opuściła ekran, decydując się na inną ścieżkę: platformy cyfrowe, wszechświat, który każdego dnia jest [...]
Od prawie dwóch dekad Arbana Osmani jest synonimem albańskich programów telewizyjnych.
Mikonowy gospodarz, zdolny utrzymać moją prymus przy życiu ze swoją naturalnością i elegancją.
Ale przez dwa lata opuściła ekran, wybierając inną drogę: platformę cyfrową, wszechświat, który każdego dnia zyskuje grunt i wpływa na kulturę konsumpcji mediów.
Zeszłej nocy wieczorem Star Evening”, podczas gdy Meera Kazhani mówiła o zmianach, które doprowadziły do powstania platform cyfrowych i jak społeczeństwo konsumuje dziś treści, Arbana zatrzymała tradycyjną telewizję i jej środowisko wewnętrzne.
Przyznała, że poza jasnością ekranu, telewizja jest surowym światem, wypełnionym bezwzględną konkurencją i toksyczną energią.
Kiedy wysiadłem z telewizora i założyłem firmę, wszyscy mówili: Byłeś dobry w telewizji. Zobaczysz, jak okrutny jest biznes, konkurencja. Spodziewałem się tego. W międzyczasie, to już prawie dwa lata. I za każdym razem, gdy pamiętam, nie mają pojęcia, co się robi w telewizji. Próbowali węży i jaszczurek! To toksyczne środowisko.
Oświadczenie, które w jakiś sposób wstrząsa blaskiem fasady telewizyjnej, aby pokazać drugą twarz - za kamieniami, gdzie ego, interesy i rywalizacja tworzą często trudniejszy teren niż jakakolwiek konkurencja biznesowa.












