Z ćwiczeń z Cristiano Ronaldonem na budowie, szokująca historia byłego albańskiego piłkarza w Juvenus Academy

W 2017 roku kamera miała tylko 18 lat, kiedy dołączył do Juventu, przybywając do Turynu z wielkimi marzeniami i mając nadzieję stać się częścią zespołu gwiazd - wypełnionego. Ale osiem lat później, jego kariera wzięła dramatyczny obrót, z dala od świateł stadionów i w pobliżu rzeczywistości [...]
Utalentowany były gracz, pochodzenia albańskiego, urodzony w Lucernie, w Szwajcarii, został zmuszony do położenia kresu swemu marzeniu z powodu poważnych obrażeń związanych z trzema złamaniami krzyża - prawa, jednego z najpoważniejszych obrażeń piłkarza. Po serii prób przywrócenia, skończył pracując na placu budowy.
W wywiadzie dla 20 m szwajcarskiego portalu. ch, Cameras przyznał się do ciemnej strony życia sportu: kolejne urazy, konsekwencje psychiczne i momenty całkowitej utraty motywacji.
Trenowałem z Cristiano Ronaldonem i Higuiinem. Ale kiedy zostałem ranny, wszystko się zmieniło. Byłem na szczycie... i wróciłem na dno. To było dla mnie bardzo trudne mentalnie.
Na Instagramie nadal można go zobaczyć z białym wentylatorem, obok Ronaldo i Higuiin, a także momentami od treningu w Turynie. Ale droga na szczyt została odcięta w 2019 roku, kiedy przyszedł pierwszy poważny uraz. Opuścił Juventu i próbował szczęścia w innych szwajcarskich klubach, takich jak Lugano i Zurich, ale wszystko znowu upadło z drugim uszkodzeniem podczas procesu.
W 2022 roku kolejna próba powrotu zakończyła się tym samym tragicznym wynikiem - trzecim etapem ligi, zaledwie kilka minut po wejściu na boisko z zespołem Zug 94.
Zostałem ostrzeżony. Pewnego dnia przed meczem, śniłam, że znów będę ranna. I stało się. W ciągu 10 sekund od wejścia w pole. ”
Po ostatnim urazie kamera postanowiła zakończyć karierę zawodowca. Na portalach społecznościowych, wirusowe zdjęcie Cristiano Ronaldo, a następnie zdjęcie hełmu na stronie, dobrze symbolizował drastyczną zmianę w jego życiu.
Obecnie pracuje jako konsultant ds. zasobów ludzkich w firmie budowlanej w Szwajcarii, IM Bau AG.
Nasz przełożony prosi nas, abyśmy codziennie chodzili do stoczni, abyśmy mogli naprawdę zrozumieć, jakie to trudne. ”
Nawet poza wielkimi polami, piłka nożna nie zniknęła z życia kamery. Obecnie trenuje FC Ebiko, mały szwajcarski klub, gdzie znajduje nowe sposoby na życie swoją pasją do sportu.
Historia z kamerą jest silnym przypomnieniem, że życie sportu nie zawsze jest tym, na co wygląda w sieciach społecznościowych i że największym zwycięstwem jest znalezienie siły, by zacząć od nowa.












